Trening

Hip thrust: co mówią badania i kiedy ma przewagę nad przysiadem

· Marcin Goliat · 8 min czytania
hip thrust ze sztangą

Hip thrust, czyli wypychanie bioder w górę z obciążeniem opartym o ławkę, uchodzi dziś za ćwiczenie na pośladki bez konkurencji. Uzasadnienie opiera się na jednym argumencie: pomiary aktywności elektrycznej mięśni pokazują, że pośladek pracuje w tym ruchu mocniej niż w przysiadzie, więc powinien od niego szybciej rosnąć. Pierwsza połowa tego zdania jest prawdziwa i potwierdzona wielokrotnie. Druga została sprawdzona bezpośrednio dopiero niedawno i wyszła z tego inaczej, niż zakładano.

Dlaczego akurat ten ruch obciąża pośladek inaczej

Mięsień pośladkowy wielki prostuje staw biodrowy, czyli odpowiada za wyprowadzenie bioder do przodu. W przysiadzie i w martwym ciągu pracuje najciężej w dole ruchu, gdy biodro jest mocno zgięte, a napięcie spada w miarę prostowania się. Hip thrust odwraca ten układ: opór jest największy u góry, w momencie pełnego wyprostu biodra, kiedy mięsień jest maksymalnie skrócony.

Do tego dochodzi kwestia czysto praktyczna. Pozycja z plecami opartymi o ławkę nie wymaga ani ruchomości kostki, ani utrzymania sztangi na plecach, więc niewiele rzeczy może się popsuć, zanim pośladek zdąży się zmęczyć. U osób, które w przysiadzie najpierw tracą pozycję tułowia, a dopiero potem czują pracę bioder, to realna różnica.

Co pokazało porównanie z przysiadem

W 2023 roku zespół Plotkina opublikował badanie, w którym trzydzieści cztery nietrenujące wcześniej osoby przydzielono losowo do dwóch grup. Jedna przez dziewięć tygodni trenowała przysiad, druga hip thrust, przy zrównanej liczbie serii. Przyrost mięśni mierzono rezonansem magnetycznym, a nie obwodem taśmy krawieckiej, co jest tu istotne, bo pozwala zobaczyć przekrój samego mięśnia.

Pośladki urosły w obu grupach podobnie. Wyniki nieznacznie sprzyjały grupie hip thrustu, ale rozrzut był na tyle duży, że autorzy nie traktują tej różnicy jako rozstrzygniętej. Wyraźna różnica pojawiła się gdzie indziej: grupa przysiadu zyskała zauważalnie więcej w czworogłowym uda i przywodzicielach.

Siła zachowała się zgodnie z tym, co ludzie ćwiczyli. Grupa przysiadu poprawiła przysiad, grupa hip thrustu poprawiła hip thrust, a martwy ciąg, którego nie trenowała żadna z nich, poprawił się w obu tak samo. To dobra ilustracja zasady, że siła jest umiejętnością przypisaną do konkretnego ruchu.

Aktywność mięśnia to nie to samo, co jego przyrost

Najciekawsze zdanie tej pracy dotyczy właśnie argumentu, od którego cała moda się zaczęła. Badacze zmierzyli aktywność elektryczną pośladków podczas pierwszej sesji i potwierdzili to, co wcześniej pokazał Contreras: w hip thruście była wyższa we wszystkich mierzonych punktach. Po dziewięciu tygodniach okazało się jednak, że ta przewaga nie przełożyła się w przewidywalny sposób na przyrost mięśnia.

Pomiar elektromiograficzny mówi, jak mocno mięsień pracuje w danej sekundzie, a nie ile go przybędzie po dwóch miesiącach. Przez lata traktowano jedno jako zapowiedź drugiego, także w materiałach reklamowych sprzętu i szkoleń, i dopiero bezpośrednie porównanie pokazało, że ten skrót zawodzi. Dotyczy to również innych ćwiczeń reklamowanych wynikami elektromiografii.

Uczciwie trzeba dodać, że wśród współautorów badania jest Bret Contreras, trener, który spopularyzował hip thrust i sprzedaje związane z nim produkty. Zadeklarował ten konflikt interesów, a wynik i tak wyszedł mniej korzystny dla jego ćwiczenia niż wcześniejsze publikacje. To akurat argument za wiarygodnością tej pracy, nie przeciw.

Hip thrust ze sztangą, pozycja szczytowa z biodrami w pełnym wyproście
Hip thrust ze sztangą wykonywany na specjalnej ławce

Jak to wykonać poprawnie

  1. Usiądź na podłodze plecami do ławki, tak żeby jej krawędź wypadała mniej więcej pod dolnym brzegiem łopatek. Za wysoko oparta ławka odbiera zakres ruchu, za nisko uciska żebra.
  2. Ustaw stopy na szerokość bioder i na taką odległość, żeby w górnej pozycji golenie stały pionowo. Zbyt blisko przenosi pracę na czworogłowe, zbyt daleko na tylną część uda.
  3. Schowaj żebra, napnij brzuch i podwiń miednicę, zanim ruszysz w górę. To ustawienie decyduje o tym, czy ruch odbędzie się w biodrach, czy w lędźwiach.
  4. Wypchnij biodra w górę do momentu, w którym uda i tułów tworzą jedną linię. Wyżej nie ma już wyprostu biodra, jest tylko odchylanie się w plecach.
  5. Zatrzymaj się na sekundę w górze z mocno napiętymi pośladkami, potem opuść biodra kontrolowanym ruchem, nie odkładając ciężaru na podłogę między powtórzeniami.

Sztanga uciska biodra dotkliwie, więc gruba mata albo specjalna nakładka nie są tu fanaberią. Ludzie rezygnują z tego ćwiczenia głównie dlatego, że boli ich kość biodrowa, a nie dlatego, że pracują pośladki.

Trzy błędy, które widać najczęściej

Wyprost w plecach zamiast w biodrach. Najpowszechniejszy i najłatwiejszy do rozpoznania: w górnej pozycji żebra odstają, a lędźwie są mocno wygięte. Poprawka polega na zatrzymaniu ruchu w momencie, gdy tułów i uda są w jednej linii, nawet jeśli subiektywnie wydaje się to za nisko.

Brak zatrzymania u góry. Ponieważ największe napięcie występuje w szczycie ruchu, przelatywanie przez tę pozycję odbiera ćwiczeniu jego jedyną przewagę nad przysiadem. Sekunda pauzy zmienia odczucie na tyle, że większość osób od razu musi zdjąć część obciążenia.

Ciężar dobrany pod ego. Hip thrust pozwala użyć bardzo dużych obciążeń, co kusi, ale przy zbyt dużym ciężarze ruch niepostrzeżenie zamienia się w kołysanie miednicą w niepełnym zakresie. Jeśli nie potrafisz zatrzymać się na sekundę u góry, ciężar jest za duży niezależnie od tego, co mówi liczba na sztandze.

Do zapamiętania

  • W badaniu z rezonansem pośladki rosły podobnie po hip thruście i po przysiadzie.
  • Przysiad dał więcej czworogłowego i przywodzicieli, a martwy ciąg poprawił się w obu grupach tak samo.
  • Wyższa aktywność w EMG nie przekłada się wprost na większy przyrost mięśnia.
  • Zatrzymaj się na sekundę w górze; jeśli pauza znika, ciężar jest za duży.

Kiedy naprawdę ma przewagę

Skoro przyrost pośladków wychodzi podobnie, sensu hip thrustu trzeba szukać w sytuacjach, w których przysiad jest utrudniony albo niewskazany. U osób z ograniczoną ruchomością kostki albo biodra, u kogoś wracającego do formy po urazie kolana i u początkujących, którzy nie kontrolują jeszcze tułowia pod sztangą, wypychanie bioder pozwala obciążyć pośladek bez tych ograniczeń. Po ciąży albo przy dolegliwościach kręgosłupa dobór ćwiczeń ustala się indywidualnie z fizjoterapeutą, bo tu żadna ogólna rekomendacja nie zastąpi badania.

U podopiecznych, którzy pracują biurowo i przychodzą z uczuciem, że pośladki „nie chcą się włączyć”, to ćwiczenie sprawdza się jako pierwszy krok właśnie dlatego, że trudno je wykonać źle na tyle, żeby nie poczuć pracy we właściwym miejscu. Nie zastępuje jednak przysiadu ze sztangą ani martwego ciągu, tylko je uzupełnia.

Jak wpiąć to w tydzień treningowy

Dwa razy w tygodniu po trzy lub cztery serie po sześć do dwunastu powtórzeń wystarczą w zupełności, a hip thrust najlepiej wypada w drugiej części jednostki, po ćwiczeniu głównym. Progresja polega na dokładaniu małych ciężarów przy zachowanej sekundzie pauzy w górze. Kiedy pauza znika, znaczy to, że ciężar wyprzedził technikę i trzeba się cofnąć.

O efekcie tego ćwiczenia decyduje utrzymanie pełnego wyprostu biodra bez uciekania w lędźwie, powtarzane przez kilka miesięcy. Dobór wariantu, szerokość stóp i rodzaj sztangi zmieniają w tym rachunku znacznie mniej, niż sugerują poradniki poświęcone samym niuansom techniki.

Źródła

Plotkin DL, Rodas MA, Vigotsky AD i wsp. Hip thrust and back squat training elicit similar gluteus muscle hypertrophy and transfer similarly to the deadlift. Front Physiol. 2023;14:1279170. PMID: 37877099
Contreras B, Vigotsky AD, Schoenfeld BJ, Beardsley C i wsp. A Comparison of Gluteus Maximus, Biceps Femoris, and Vastus Lateralis Electromyographic Activity in the Back Squat and Barbell Hip Thrust Exercises. J Appl Biomech. 2015. PMID: 26214739
Neto WK, Soares EG, Vieira TL i wsp. Gluteus Maximus Activation during Common Strength and Hypertrophy Exercises: A Systematic Review. J Sports Sci Med. 2020. PMID: 32132843

Często zadawane pytania

Czy hip thrust jest lepszy od przysiadu na pośladki?

W badaniu z pomiarem rezonansem magnetycznym pośladki rosły podobnie w obu grupach, z niewielką, nierozstrzygniętą przewagą hip thrustu. Przysiad dodatkowo rozbudował mięśnie czworogłowe i przywodziciele. Hip thrust ma przewagę głównie wtedy, gdy przysiad jest utrudniony, np. przy ograniczonej ruchomości kostki.

Ile serii hip thrustu robić w tygodniu?

Dla większości osób wystarczą dwa treningi w tygodniu po trzy, cztery serie na 6-12 powtórzeń. Najlepiej robić go po ćwiczeniu głównym, np. przysiadzie lub martwym ciągu. Ciężar zwiększaj tylko wtedy, gdy utrzymujesz sekundę pauzy w górnej pozycji.

Dlaczego przy hip thruście boli mnie kość biodrowa albo krzyż?

Ból kości biodrowej to zwykle ucisk sztangi, więc pomaga gruba mata lub nakładka na gryf. Ból w lędźwiach najczęściej oznacza, że ruch kończy się w plecach zamiast w biodrach: schowaj żebra, podwiń miednicę i zatrzymaj się, gdy tułów i uda tworzą linię. Jeśli ból nie mija mimo korekty, skonsultuj się z fizjoterapeutą.

Przeczytaj też