News

Czy 150 minut ruchu tygodniowo wystarczy, by chronić serce?

· · 3 min czytania
Czy 150 minut ruchu tygodniowo wystarczy, by chronić serce?

Myślisz, że te zalecane 150 minut ruchu tygodniowo to wystarczająco dużo dla twojego serca? Nowe badanie z Chin sugeruje, że choć to dobry początek, prawdziwa ochrona przed zawałem i udarem może wymagać znacznie więcej aktywności – nawet trzy do czterech razy więcej. Zanim jednak odłożysz ten artykuł z rezygnacją, wiedz, że każda minuta ruchu się liczy, a badacze odkryli też coś ciekawego o tym, jak nasza kondycja wpływa na to, ile tak naprawdę powinniśmy się ruszać.

150 minut to za mało dla pełnej ochrony serca?

Naukowcy z Uniwersytetu w Makau przeanalizowali dane ponad 17 tysięcy osób, które przez tydzień nosiły specjalne urządzenia mierzące aktywność fizyczną. Przez prawie 8 lat obserwacji odnotowano ponad 1200 incydentów sercowo-naczyniowych, włączając zawały, udary i migotanie przedsionków. Okazało się, że osoby spełniające minimalne wytyczne – te 150 minut umiarkowanego lub intensywnego wysiłku tygodniowo – rzeczywiście miały nieco niższe ryzyko problemów z sercem, ale tylko o około 8-9%.

Prawdziwa różnica pojawiła się dopiero przy znacznie wyższej dawce ruchu. Osoby ćwiczące 560-610 minut tygodniowo (to mniej więcej 80-90 minut dziennie) cieszyły się aż 30-procentową redukcją ryzyka chorób serca. Do takich aktywności zalicza się szybki marsz, bieganie czy jazda na rowerze – wszystko, co przyspiesza oddech i tętno. Problem? Tylko 12% uczestników badania osiągało ten poziom aktywności.

Twoja kondycja ma znaczenie

Badanie przyniosło jeszcze jedno intrygujące odkrycie. Osoby w gorszej kondycji fizycznej potrzebowały o 30-50 minut więcej tygodniowego wysiłku niż osoby bardzo sprawne, by osiągnąć podobne korzyści dla serca. To oznacza, że jeśli dopiero zaczynasz przygodę z aktywnością fizyczną lub od lat prowadziłeś siedzący tryb życia, twoje ciało może potrzebować nieco więcej czasu na ruch, by nadrobić zaległości.

Naukowcy mierzyli kondycję za pomocą wskaźnika VO2 max – to sposób określenia, jak sprawnie twój organizm dostarcza i wykorzystuje tlen podczas wysiłku. Im wyższa ta wartość, tym lepsza kondycja sercowo-naczyniowa. Choć brzmi to skomplikowanie, w praktyce chodzi po prostu o to, jak dobrze radzi sobie twoje serce, płuca i mięśnie podczas intensywniejszego ruchu.

Co to oznacza dla ciebie w praktyce?

Zanim poczujesz się przytłoczony liczbą 600 minut, pamiętaj – to badanie obserwacyjne, które nie może udowodnić, że wysoki poziom aktywności bezpośrednio chroni przed chorobami serca. Poza tym osoby w badaniu mogły być zdrowsze niż przeciętna populacja. Najważniejszy wniosek? Te podstawowe 150 minut tygodniowo wciąż jest cennym minimum, które przynosi realne korzyści.

Ale jeśli chcesz zrobić więcej dla swojego serca i masz motywację, stopniowe zwiększanie aktywności może przynieść dodatkowe korzyści. Zacznij od małych kroków – dodaj codziennie 10-15 minut szybkiego spaceru, wybierz schody zamiast windy, jedź rowerem do pracy. Z czasem twoja kondycja się poprawi, a wtedy ta sama ilość wysiłku będzie dawała jeszcze lepsze efekty. Nie ma jednej uniwersalnej recepty – liczy się regularność i systematyczne zwiększanie aktywności w tempie odpowiednim dla twojego ciała.

Źródło: https://www.sciencedaily.com/releases/2026/08/260806050724.htm

Materiał informacyjny, nie stanowi porady medycznej.

Przeczytaj też