News

Stały czas letni a bieganie: jak zmiany wpłyną na treningi?

· Marcin Goliat · 3 min czytania
Stały czas letni a bieganie: jak zmiany wpłyną na treningi? bieganie

W Stanach Zjednoczonych wraca debata o stałym czasie letnim, czyli rozwiązaniu, które zakończyłoby przestawianie zegarków dwa razy w roku. Dla biegaczy to nie tylko kwestia wygody: od tego, kiedy jest jasno, zależy, czy łatwiej trenować po pracy, czy o świcie. Szczególnie dotyczy to rannych ptaszków, którzy lubią zaczynać dzień od biegu.

Amerykańska Izba Reprezentantów przegłosowała właśnie ustawę, która wprowadzałaby stały czas letni w całym kraju. Gdyby propozycja weszła w życie, zimowe wieczory byłyby jasne o godzinę dłużej, co ucieszy wszystkich, którzy biegają po pracy. Wieczorne treningi, interwały na bieżni czy spokojne kilometry po wyjściu z biura odbywałyby się przy lepszym świetle. Dla wielu osób to ułatwienie w utrzymaniu regularności, bo łatwiej zmobilizować się na trening, gdy za oknem nie jest jeszcze ciemno.

Ciemne poranki, czyli wyzwanie dla rannych biegaczy

Ale jest też druga strona medalu. Stały czas letni oznacza, że zimowe poranki staną się ciemniejsze: wschód słońca w połowie stycznia przesunąłby się w wielu miastach na godzinę 8:00 lub nawet później. Dla osób, które lubią zaczynać dzień od biegu o szóstej rano, to spory problem. Ciemność to kwestia komfortu i bezpieczeństwa: gorsza widoczność na drodze, większe ryzyko potknięcia się czy po prostu trudniej się zmotywować, gdy za oknem panuje egipska ciemność.

Co z tym ma wspólnego nasz zegar biologiczny?

Według specjalistów od snu, problem nie leży tylko w samej zmianie zegarków, ale w tym, jak nasze ciało reaguje na światło. Światło dzienne to główny regulator rytmu dobowego, czyli wewnętrznego zegara, który kontroluje sen, poziom energii i ogólną sprawność. Dr Steven Zorn z Iowa Sleep Center wyjaśnia, że po zmianie czasu nasz organizm potrzebuje nawet tygodnia lub dwóch, żeby wrócić do normy. W tym okresie możemy czuć się bardziej zmęczeni, mniej skoncentrowani i drażliwi, a to nie najlepszy stan przed wymagającym treningiem.

Amerykańska Akademia Medycyny Snu sugeruje zresztą, że lepszym rozwiązaniem byłby stały czas standardowy (zimowy), a nie letni. Jej zdaniem lepiej współgra on z biologią człowieka, a przedłużone wieczorne światło może utrudniać zasypianie.

Do zapamiętania

  • Stały czas letni dałby zimą godzinę światła więcej wieczorem, ale ciemniejsze poranki.
  • Po każdej zmianie czasu organizm potrzebuje nawet tygodnia lub dwóch, żeby wrócić do normy.
  • Specjaliści od snu wolą stały czas zimowy, bo lepiej pasuje do rytmu dobowego.

Na razie ustawa musi jeszcze przejść przez Senat i trafić na biurko prezydenta, więc Amerykanie jesienią nadal przestawią zegarki. W Polsce o zmianie czasu decydują przepisy unijne, więc amerykańska ustawa nas nie dotyczy. Biegaczom trenującym o świcie, niezależnie od kraju, przyda się dobra czołówka i odblaskowa kamizelka. Niezależnie od decyzji polityków najważniejsze dla zdrowia są regularny sen i stały rytm dnia.

Źródło: https://www.runnersworld.com/news/a72053098/permanent-daylight-saving-time-could-help-evening-runsand-hurt-morning-ones/

Materiał informacyjny, nie stanowi porady medycznej.

Przeczytaj też