News

Dlaczego po trzydziestce tyjemy w brzuchu? Odkrycie naukowców

· · 3 min czytania
Dlaczego po trzydziestce tyjemy w brzuchu? Odkrycie naukowców

Zauważyłeś, że z roku na rok przybiera ci się wokół pasa, choć nic specjalnie nie zmieniłeś w swoim życiu? To nie tylko efekt lenistwa czy nadmiaru piwa – twoje komórki dosłownie spiskują przeciwko tobie. Naukowcy właśnie odkryli fascynujący mechanizm, który tłumaczy, dlaczego brzuch rośnie sam, gdy przekraczamy trzydziestkę. I choć brzmi to jak zła wiadomość, w rzeczywistości otwiera nowe możliwości walki z uporczywym tłuszczem.

Komórki, któremnożą twój tłuszcz

Przez lata sądzono, że tycie polega na powiększaniu się istniejących komórek tłuszczowych. Nowe badanie opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Science przewraca tę teorię do góry nogami. Okazuje się, że z wiekiem organizm zaczyna tworzyć zupełnie nowe komórki tłuszczowe, szczególnie w okolicy brzucha.

Naukowcy przebadali specjalne komórki macierzyste znajdujące się w tkance tłuszczowej. U młodych osób te komórki zachowują się spokojnie, ale gdy starzejemy się, nagle się „budzą” i zaczynają agresywnie produkować nowe komórki tłuszczowe. W eksperymencie na myszach wystarczyło przeszczepić komórki od starszych osobników młodszym, by te ostatnie zaczęły gwałtownie przybierać na wadze. Podobne wyniki zaobserwowano w badaniach na ludzkich komórkach.

To pierwsza tego typu obserwacja i może prowadzić do opracowania leków, które zablokują ten proces. Ale zanim takie preparaty trafią do aptek – a może to potrwać kilka lat – masz inne, sprawdzone metody.

Nie tylko komórki mają swój udział

Aktywność komórek macierzystych to tylko część układanki. Po trzydziestce spada poziom testosteronu, co само w sobie sprzyja tyciu. Co gorsza, przyrost tkanki tłuszczowej dodatkowo obniża poziom tego hormonu – powstaje błędne koło. Do tego dochodzą zmiany w metabolizmie, mniejsza aktywność fizyczna i problemy ze snem, które nasilają się z wiekiem.

Specjaliści zajmujący się otyłością podkreślają, że częściej sięgamy po niezdrowe przekąski, mniej się ruszamy, a zaburzenia snu sprawiają, że organizm gorzej się regeneruje i wolniej spala kalorie. To wszystko składa się na charakterystyczną sylwetkę po czterdziestce.

Co możesz zrobić już dziś?

Najważniejsza wiadomość: nie da się spalać tłuszczu tylko z brzucha. Musisz skupić się na ogólnej redukcji tkanki tłuszczowej w całym ciele. Eksperci rekomendują przede wszystkim dietę bogatą w rośliny i jak najmniej przetworzonych produktów. Nie musisz być wegetarianinem, ale warto ograniczyć czerwone i przetworzone mięso.

Jeśli chodzi o alkohol – nie trzeba całkowicie rezygnować z piwa, ale warto być świadomym, ile wypijasz. Płynne kalorie szybko się sumują, a pod wpływem alkoholu częściej sięgamy po chipsy czy orzeszki.

W kwestii ruchu najlepsze efekty daje połączenie ćwiczeń cardio (ograniczają przyrost wagi) i treningów siłowych (przebudowują sylwetkę). I nie zaniedbuj snu – mniej niż siedem godzin regularnie hamuje metabolizm, zwiększa zmęczenie i apetyt na wysokokaloryczne jedzenie. Jakość i ilość snu mogą realnie pomóc w kontrolowaniu wagi.

Twoje komórki może i spiskują, ale masz narzędzia, by im się przeciwstawić. A kto wie – może za kilka lat będziemy mieli jeszcze lepsze rozwiązania.

Źródło: https://www.menshealth.com/health/a71809825/dad-bod-after-forty-aging-cell-study/

Materiał informacyjny, nie stanowi porady medycznej.

Przeczytaj też