News

Nagłe zatrzymanie serca Jenny Simpson – lekcja dla biegaczy

· · 3 min czytania
Nagłe zatrzymanie serca Jenny Simpson – lekcja dla biegaczy

Nagłe zatrzymanie akcji sercai miała tylko 39 lat. Jenny Simpson, trzykrotna olimpijka i medalistka mistrzostw świata w biegu na 1500 metrów, upadła tuż po zakończeniu biegu na milę, którym pomagała tempo młodszym biegaczom. Reanimacja, defibrylator, szpital, wsparcie życiowe – i w końcu diagnoza: rzadka wrodzona choroba serca, która sprawiła, że jej kariera biegowa dobiegła końca. Historia Simpson to wstrząsający przykład tego, jak ważne jest rozpoznanie sygnałów ostrzegawczych, które serce może nam wysyłać – nawet jeśli jesteśmy w świetnej formie.

Kiedy serce zatrzymuje się bez ostrzeżenia

Simpson dowiedziała się, że cierpi na arytmogenną kardiomiopatię prawej komory (ARVC) – wrodzoną chorobę, która powoduje, że tkanka blizny narasta w mięśniu sercowym i zakłóca jego układ elektryczny. W efekcie pojawiają się niebezpieczne zaburzenia rytmu, które mogą doprowadzić do zatrzymania akcji serca. U wielu osób ARVC nie daje objawów przez lata, zwłaszcza u młodych i aktywnych. To właśnie dlatego przypadki nagłego zatrzymania krążenia u sportowców – choć rzadkie – wstrząsają opinią publiczną.

Po pierwszym incydencie stan Simpson pogorszył się w szpitalu – jej serce i płuca znacznie ucierpiały, konieczne było podłączenie do urządzeń podtrzymujących życie. Dopiero po kilku dniach jej organizm zaczął się regenerować. „Cudownie, moje serce znów się obudziło” – napisała później na Instagramie. Obecnie czuje się dobrze, ale wie, że powrót do biegania byłby zbyt niebezpieczny.

Co to oznacza dla przeciętnego biegacza?

Choć ARVC to rzadka choroba (szacuje się, że dotyka około 1 na 5000 osób), historia Simpson przypomina o kilku kluczowych rzeczach. Po pierwsze: intensywny wysiłek fizyczny może u niektórych osób ujawnić nieznane wcześniej problemy z sercem. Nie oznacza to, że bieganie jest niebezpieczne – wręcz przeciwnie, regularna aktywność to podstawa zdrowia. Ale warto słuchać swojego ciała i zwracać uwagę na nietypowe objawy: kołatanie serca, zawroty głowy, omdlenia, duszności czy ból w klatce piersiowej podczas wysiłku.

Po drugie, natychmiastowa reanimacja i dostęp do defibrylatora uratowały Simpson życie. Jeśli uprawiasz sport – zwłaszcza regularnie i intensywnie – przemyśl wykonanie badań kontrolnych, takich jak EKG wysiłkowe czy echo serca. Nie jest to konieczne dla każdego, ale jeśli masz historię chorób serca w rodzinie, doświadczasz niepokojących objawów lub jesteś po 40. roku życia, konsultacja kardiologiczna może okazać się bezcenna.

Simpson podkreśliła, że nie żałuje. Ostatni bieg, który okazał się finałem jej kariery, był milą spędzoną na pomaganiu młodszym zawodnikom. „Nie mogłabym napisać lepszego zakończenia” – stwierdziła. Teraz, jako dyrektor ds. biegania w firmie Fleet Feet, nadal będzie częścią świata sportu, choć w innej roli. I ma jedną prośbę: „Nie mówcie, że wam przykro. Powiedzcie, że cieszycie się, że jestem tutaj”. Bo ona właśnie tak się czuje.

Źródło: https://www.runnersworld.com/news/a73487839/jenny-simpson-running-cardiac-event-update/

Materiał informacyjny, nie stanowi porady medycznej.

Przeczytaj też