Widzisz, jak ktoś poślizguje się na oblodzonym rogu ulicy, i od tej pory omijasz to miejsce szerokim łukiem. Nie musiałeś sam upaść, żeby wyciągnąć wnioski. Naukowcy z holenderskiego Instytutu Neuronauki sprawdzili, co dokładnie dzieje się wtedy w mózgu. Mózg zapamiętuje wtedy zdarzenie i miejsce, w którym ktoś inny doznał krzywdy.
Spis treści
Mózg dopisuje do mapy etykietę „niebezpiecznie”
Badacze pracowali na szczurach. Zwierzęta obserwowały innego szczura, który w określonym miejscu dostawał lekkie wstrząsy prądem. Jednocześnie naukowcy rejestrowali aktywność pojedynczych komórek nerwowych w hipokampie, czyli części mózgu odpowiedzialnej za pamięć i orientację w przestrzeni.
W hipokampie są komórki miejsca, które włączają się, gdy jesteś w konkretnym punkcie przestrzeni. Badanie pokazało, że część z nich robi coś więcej: reaguje mocniej, gdy obserwator stoi w danym miejscu i widzi cierpienie innego osobnika. Mózg łączy więc informację „gdzie jestem” z informacją „komuś dzieje się tu coś złego”. Najwięcej takich komórek znaleziono w środkowej części hipokampu.
Wspomnienie utrwala się podczas odpoczynku
Gdy obserwujące szczury odpoczywały po tym, co zobaczyły, ich mózg odtwarzał te same wzorce aktywności, które pojawiły się podczas obserwacji. To przypomina powtórkę materiału, dzięki której wspomnienie się utrwala. Odtwarzanie było wyraźniejsze u zwierząt, które potem w tym miejscu częściej zamierały w bezruchu, co u szczurów jest oznaką lęku.
Po powrocie do tego samego otoczenia obserwatorzy byli ostrożniejsi, a mapa tego miejsca w ich mózgu była stabilniejsza. Reakcje bardzo różniły się jednak między osobnikami: nie każdy szczur uczył się równie mocno.
Do zapamiętania
- Część komórek miejsca w hipokampie reagowała mocniej, gdy szczur widział cierpienie innego osobnika.
- Podczas odpoczynku mózg odtwarzał wzorce aktywności z obserwacji, co pomaga utrwalić wspomnienie.
- To badanie na samcach szczurów, a związek z PTSD jest na razie hipotezą.
Co to znaczy dla ciebie
Na razie to badanie na samcach szczurów, więc nie wolno wprost przenosić wyników na ludzi. Autorzy mówią o kandydujących mechanizmach, czyli tropach, które trzeba jeszcze potwierdzić. Nie sprawdzali też, czy ten sam układ działa nadmiernie w zespole stresu pourazowego (PTSD). To tylko hipoteza: być może u niektórych osób wspomnienie zagrożenia bywa zbyt uporczywe albo przenosi się na miejsca, które są bezpieczne.
Z praktycznego punktu widzenia badanie przypomina kilka rzeczy. Nie musisz sam doświadczyć czegoś złego, by twój mózg to zapamiętał. Widok wypadku czy cudzej krzywdy może zostawić ślad. Odpoczynek jest też częścią procesu zapamiętywania, więc po trudnych scenach daj sobie czas na spokój i regenerację. Jeśli zaś po zobaczeniu czegoś dramatycznego przez kilka tygodni nawracają ci natrętne obrazy, unikasz zwykłych miejsc albo stale odczuwasz lęk, porozmawiaj z lekarzem lub psychologiem. To częsta reakcja i da się ją skutecznie leczyć.
Zespół z Holandii chce teraz prześledzić, którymi drogami informacja o cudzych emocjach trafia do hipokampu. Dzięki temu, być może, lepiej zrozumiemy, jak nauka z obserwacji czasem zamienia się w trwały lęk.
Materiał informacyjny, nie stanowi porady medycznej.





