Nastolatek, który ciągle się zamartwia, unika rozmów w grupie i panikuje przed kartkówką, nie jest „przewrażliwiony”. Amerykańscy naukowcy zajrzeli do mózgów blisko 3,5 tysiąca młodych ludzi i znaleźli powiązanie między lękiem a zmianami w konkretnym układzie połączeń. Co ciekawe, część zmian było widać już u 11- i 12-latków. Jest też wątek, o którym rzadko się mówi: lęk może wiązać się nie tylko z emocjami, ale i z gorszą orientacją w przestrzeni.
Spis treści
Trzy miejsca w mózgu, które współpracują inaczej
Zespół z Boston Children’s Hospital przeanalizował skany mózgu z dużego amerykańskiego projektu badającego rozwój dzieci. Uczestnicy mieli średnio około 12 lat. Naukowcy zobaczyli, że wyższy poziom lęku wiązał się ze zmianami w układzie trzech obszarów: ciała migdałowatego (wykrywa zagrożenie i wywołuje reakcję strachu), wzgórza (przekaźnika bodźców ze zmysłów) i móżdżku. Ten ostatni kojarzymy z równowagą i koordynacją ruchów, ale coraz częściej uznaje się, że pomaga też regulować emocje i myślenie.
U młodych osób z większym lękiem połączenia między tymi obszarami były inaczej zorganizowane. Z kolei dobrze działające sieci w korze mózgu, odpowiedzialne m.in. za uwagę i funkcje społeczne, wiązały się z mniejszą szansą na lęk uogólniony i społeczny. Naukowcy sugerują, że mogą działać jak rodzaj bufora.
Lęk a orientacja w przestrzeni
Młodzież z większym lękiem wypadała nieco gorzej w teście wyobraźni przestrzennej, czyli w ocenianiu, jak kształty i przedmioty układają się względem siebie. Ta umiejętność przydaje się, gdy orientujesz się w terenie, prowadzisz samochód, składasz mebel albo zawiązujesz sznurowadła. Różnica była jednak niewielka, więc nie ma powodu, by rozpatrywać każde potknięcie dziecka jako objaw zaburzeń lękowych.
Badanie pokazało też znane zależności: lęk był częstszy u dziewcząt, u starszych nastolatków i u młodzieży, której rodzice mieli problemy ze zdrowiem psychicznym.
Czego nie wiemy i co możesz z tym zrobić
Ważne zastrzeżenie: to analiza zależności w jednym momencie życia. Nie wiadomo więc, czy zmiany w mózgu powodują lęk, czy to lęk je kształtuje, a może działa tu coś trzeciego. Różnice w skanach dotyczą grup, a nie pojedynczych osób, więc nie służą do diagnozowania konkretnego dziecka. Takiego badania nie zrobisz ani nie potrzebujesz go, by zauważyć problem.
Autorzy liczą, że w przyszłości pozwoli to precyzyjniej dobierać terapie, na przykład trening poznawczy albo stymulację wybranych obszarów mózgu. To na razie kierunek badań, a nie dostępna metoda.
W praktyce wniosek jest prosty: lęk u nastolatków warto traktować poważnie i wcześnie. Jeśli twoje dziecko od tygodni unika szkoły lub kontaktów z rówieśnikami, ma częste bóle brzucha bez wyraźnej przyczyny, kłopoty ze snem albo ciągle się zamartwia, porozmawiaj z nim spokojnie i bez oceniania. Zgłoś się do lekarza rodzinnego, psychologa lub psychiatry dziecięcego. Pomagają też sprawdzone podstawy: regularny sen, ruch i ograniczenie wieczornych ekranów. Nie zastąpią one terapii, gdy jest potrzebna, ale wspierają samopoczucie.
Sam jesteś dorosły i podobne objawy znasz z własnego doświadczenia? To badanie dotyczyło młodzieży, ale zasada pozostaje ta sama: im wcześniej poprosisz o pomoc, tym łatwiej ją dobrać.
Źródło: źródło
Materiał informacyjny, nie stanowi porady medycznej.





