Pierwszy łyk czarnej kawy, gorzkiej czekolady czy toniku rzadko smakuje dobrze. Gorycz to wbudowany alarm, który ma cię chronić przed trującymi roślinami i zepsutym jedzeniem. A jednak miliony dorosłych kochają właśnie te smaki. Badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco, Yale i Instytutu Maxa Plancka opisali w „Nature” mechanizm, który może to wyjaśniać. Zaczyna się nie w ustach, tylko w brzuchu.
Spis treści
Wolny sygnał z jelit
O dopaminie często słyszysz jako o „hormonie przyjemności”. To substancja, której mózg używa, by oznaczyć: „to warto powtórzyć”. Dotychczas badano głównie jej szybkie wyrzuty, które pojawiają się w ułamku sekundy, gdy widzisz, czujesz lub smakujesz coś pysznego.
Zespół z UCSF sprawdził, co dzieje się, gdy pominie się usta. Myszom podawano cukier lub tłusty, kaloryczny płyn bezpośrednio do żołądka. Okazało się, że po dotarciu kalorii do układu pokarmowego dopamina uwalnia się powoli, przez kilka minut, w małym obszarze mózgu zwanym przednią częścią ciała migdałowatego. To struktura związana z emocjami i uczeniem się. Sygnał utrzymywał się jeszcze długo po zakończeniu jedzenia.
Według badaczy mózg w ten sposób łączy smak, który czuł w ustach, z tym, co jedzenie faktycznie mu dało, czyli energią. „Gdy mózg nauczy się kojarzyć smak ulubionej kawy z pobudzeniem po kofeinie, zaczyna ona smakować znacznie lepiej” – tłumaczy prof. Zachary Knight, kierujący badaniem.
Co pokazały eksperymenty
Naukowcy wyłączyli ten szlak u myszy. Zwierzęta jadły normalnie, ale przestały uczyć się, że nowy smak oznacza kalorie. Gdy z kolei sztucznie pobudzono ten sam obszar podczas picia wody o nowym, bezkalorycznym smaku, myszy szybko zaczęły ją wybierać. Mózg dostał „nagrodę” bez jedzenia.
Co z ludźmi? Badacze ponownie przeanalizowali dane ze skanów mózgu mężczyzn pijących napoje kaloryczne i niekaloryczne oraz wyniki rezonansu u 38 dorosłych po wypiciu glukozy. W obu przypadkach aktywność wzrastała w tym samym miejscu. Ciekawostka: dotyczyło to głównie lewej półkuli, u myszy i u ludzi. Dlaczego, nie wiadomo, bo takie ośrodki zwykle działają symetrycznie.
Zastrzeżenie: sam mechanizm uczenia się szczegółowo sprawdzano na myszach. U ludzi pokazano jedynie, że ten sam obszar reaguje na składniki odżywcze w jelitach. Kawy ani czekolady nie badano, to ilustracja autorów.
Co z tego dla ciebie
Na razie to wiedza o tym, jak działa mózg, a nie gotowa metoda odchudzania. Ale kilka wniosków nasuwa się ostrożnie. Twoje upodobania nie są stałe: ciało i mózg uczą się ich, zwłaszcza gdy dany smak powtarza się razem z realnym pożywnym posiłkiem. Jeśli chcesz polubić np. gorzkie warzywa, daj im kilka podejść, najlepiej w sytuacji, gdy jesz coś sycącego. Ten mechanizm działa jednak w obie strony, bo tak samo można się „nauczyć” lubić tłuste i słodkie przekąski.
Autorzy wskazują też możliwy związek z lekami na otyłość z grupy GLP-1. Knight przypuszcza, że mogą one przytłumiać ten sygnał nagrody z jelit, przez co kaloryczne jedzenie staje się mniej pociągające. To na razie hipoteza, w tym badaniu nie testowano tych leków. Jeśli się potwierdzi, może w przyszłości pomóc nie tylko tłumić apetyt, ale też zmieniać upodobania na zdrowsze.
Źródło: źródło (https://neurosciencenews.com/dopamine-amygdala-bitter-taste-32380/)
Materiał informacyjny, nie stanowi porady medycznej.




