News

Mgła mózgowa po sepsie – co zostaje w głowie

· Marcin Goliat · 3 min czytania
Mgła mózgowa po sepsie – co zostaje w głowie

Przeżyłeś ciężką infekcję, wyszedłeś ze szpitala, wyniki się poprawiły. A mimo to miesiące później łapiesz się na tym, że gubisz wątek, zapominasz słowa i trudniej ci się skupić. Lekarze od dawna wiedzą, że wielu pacjentów po sepsie zmaga się z takim „mgłą mózgową”. Teraz chińscy naukowcy wskazali możliwego sprawcę: komórki odpornościowe, które w trakcie infekcji wchodzą do mózgu i zostają tam na długo.

Intruzi, którzy nie wychodzą

Sepsa to gwałtowna, zagrażająca życiu reakcja organizmu na zakażenie, która może uszkadzać narządy. Zespół z Chińskiej Akademii Nauk Medycznych badał ją na myszach. Sześć miesięcy po infekcji, gdy zwierzęta wyglądały na wyleczone, nadal gorzej radziły sobie z testami pamięci i uczenia się.

Badacze oznaczyli komórki odpornościowe pochodzące spoza mózgu i śledzili ich losy. Okazało się, że komórki, które wdarły się do hipokampa podczas ostrej fazy sepsy, nie zniknęły. Hipokamp to część mózgu kluczowa dla pamięci. Intruzi przystosowali się do nowego miejsca i zostali tam co najmniej pół roku. Co ważne, nowe komórki już nie dołączały: cała grupa „zasiedliła” mózg tylko w trakcie samej infekcji.

Jak mogą psuć pamięć

Według badania te przybysze wysyłają sygnały do mikrogleju, czyli rodzimych komórek odpornościowych mózgu, które na co dzień go sprzątają. Pod wpływem tych sygnałów mikroglej zaczyna zachowywać się nadgorliwie i pochłaniać mielinę, osłonkę wokół włókien nerwowych, która działa jak izolacja kabla i pomaga w szybkim przesyłaniu informacji. Mniej osłonki to gorsza komunikacja między neuronami.

Co zaskakujące, wystarczyła krótka interwencja. Myszom podawano w pierwszych dniach sepsy lek natalizumab, stosowany u ludzi m.in. w stwardnieniu rozsianym, który utrudnia komórkom odpornościowym przedostawanie się do tkanek. Zwierzęta dostały go trzy razy: w dniach 0, 3 i 6. Pół roku później radziły sobie z testami pamięci normalnie.

Co z tego wynika dla ciebie

Na razie to przede wszystkim badanie na myszach. Naukowcy sprawdzili też mózgi 24 zmarłych osób i u tych, które przeszły ciężkie zakażenie, znaleźli więcej komórek podobnych do tych z doświadczeń na zwierzętach. To spójne z wynikami, ale nie dowodzi, że u ludzi działa ten sam mechanizm, ani że lek zapobiegałby problemom z pamięcią u pacjentów. Tego trzeba dopiero sprawdzić w badaniach klinicznych i nie ma powodu, by sięgać po taki lek na własną rękę.

Praktyczne wnioski są prostsze. Po pierwsze, sepsa to stan nagły. Gorączka lub wychłodzenie, szybkie tętno i oddech, splątanie, silne osłabienie przy infekcji to powód, by jechać na SOR, a nie czekać do jutra. Po drugie, warto zadbać o to, by do sepsy w ogóle nie doszło: szczepienia zalecane w twojej grupie wiekowej, leczenie ran i infekcji oraz kontrola chorób przewlekłych, takich jak cukrzyca.

Po drugie, jeśli masz za sobą ciężką infekcję i miesiącami zmagasz się z problemami z pamięcią czy koncentracją, powiedz o tym lekarzowi i nie zbywaj tego jako zwykłego zmęczenia. Pomóc mogą rehabilitacja poznawcza, regularny ruch i dobry sen, które wspierają mózg niezależnie od przyczyny kłopotów.

Źródło: źródło

Materiał informacyjny, nie stanowi porady medycznej.

Przeczytaj też