News

Prehabilitacja zmniejsza ryzyko śmierci w kolejce po przeszczep

· Marcin Goliat · 3 min czytania
Prehabilitacja zmniejsza ryzyko śmierci w kolejce po przeszczep

Gdy ktoś czeka na przeszczep wątroby, jest osłabiony i ledwo chodzi, intuicja podpowiada: oszczędzaj siły. Lekarze często obawiają się, że tacy pacjenci są zbyt słabi na ćwiczenia, a potem na samą operację. Najnowsze badanie z amerykańskich ośrodków Northwestern Medicine i University of Pittsburgh sugeruje, że może być odwrotnie: kontrolowany ruch i dobrze dobrana dieta wiążą się z mniejszym ryzykiem zgonu w kolejce do przeszczepu.

Co dokładnie sprawdzono

Badaniem objęto ponad 350 kandydatów do przeszczepu wątroby. Po skierowaniu do ośrodka każdy przechodził testy siły fizycznej i oceny potrzeb żywieniowych. Dostawał też plan ćwiczeń do wykonywania w domu. Plan opracowywano z fizjoterapeutą i dietetykiem, a na wizytach kontrolnych co 4-12 tygodni go modyfikowano. Takie przygotowanie do zabiegu nazywa się prehabilitacją, czyli rehabilitacją przed operacją, a nie po niej.

Lekarze oceniali stopień osłabienia organizmu w specjalnej skali (po angielsku frailty score). Mierzy ona m.in. siłę fizyczną. U blisko dwóch trzecich osób, które odbyły co najmniej trzy wizyty, wynik się poprawił, średnio o prawie 0,4 punktu. To właśnie ten próg okazał się istotny: pacjenci z poprawą o co najmniej 0,4 punktu mieli o około połowę mniejsze ryzyko zgonu w oczekiwaniu na przeszczep.

Badacze zauważyli też, że największą poprawę często osiągały osoby w najgorszym stanie. Jak mówi kierujący pracami dr Andres Duarte-Rojo, nikt nie wysyła tych pacjentów na siłownię z 50-kilogramowymi ciężarami. Zaczyna się od małego obciążenia i zwiększa je stopniowo. Obawy części ekspertów o krwawienia czy pogorszenie stanu, według autora, nie potwierdziły się w jego badaniach.

Ważne zastrzeżenia

Wynik pokazuje powiązanie, a nie dowodzi, że same ćwiczenia zmniejszają śmiertelność. Możliwe, że osoby, którym szło lepiej, miały też inne przewagi, na przykład łagodniejszy przebieg choroby. Poza tym program był prowadzony pod nadzorem lekarzy, z indywidualnym dopasowaniem. Według Duarte-Rojo taką prehabilitację oferuje na świecie zaledwie około 10 ośrodków transplantacyjnych.

Co z tego dla ciebie

Nie jest to zachęta do samodzielnego trenowania przy ciężkiej chorobie. Jeśli ty lub ktoś bliski zmaga się z przewlekłą chorobą wątroby albo czeka na zabieg, zapytaj lekarza prowadzącego o bezpieczną aktywność i konsultację z fizjoterapeutą oraz dietetykiem. Warto wiedzieć, że o takie przygotowanie można w ogóle pytać.

Jest też lekcja dla wszystkich. Siła mięśni to nie kwestia wyglądu, ale rezerwa, z której organizm korzysta, gdy zdarzy się choroba lub operacja. Autor badania uważa, że prehabilitacja mogłaby się przydać także przy leczeniu nowotworów i niektórych innych zabiegach, ale to na razie jego opinia, a nie potwierdzony wniosek. Zasada, którą warto zapamiętać, jest prosta: zaczynaj od małych obciążeń, zwiększaj je stopniowo, a jedzenie traktuj jako część planu, nie dodatek.

Dziś na przeszczep czeka w samych Stanach Zjednoczonych około 100 tysięcy osób, a czas oczekiwania sięga od kilku miesięcy do kilku lat. Jeśli kilka tygodni ćwiczeń pod okiem specjalistów rzeczywiście pomaga przetrwać ten czas, to jest o co walczyć.

Źródło: źródło

Materiał informacyjny, nie stanowi porady medycznej.

Przeczytaj też